Rzecz o lutowaniu

Uszkodzenia dysków twardych można podzielić na trzy główne kategorie:

  • Uszkodzenie elektronicznej części dysku (PCB)
  • Uszkodzenie mechanicznej części dysku (HDA)
  • Uszkodzenia logiczne (wszystko, co obejmuje uszkodzenie samych danych lub elementów systemu plików)

Maxtor FB8Uszkodzenia elektroniki są dosyć często spotykane z racji używania zasilaczy komputerowych słabej jakości. Zdarza się, że elektronika ulega uszkodzeniu samoczynnie – ze względu na fabryczny defekt lub przegrzanie. Panuje przekonanie, że najłatwiejszym sposobem przywrócenia dysku do życia jest zakup PCB od takiego samego modelu dysku i wymiana uszkodzonej elektroniki na nową. Niestety, jest to przekonanie błędne.

Niemal wszystkie dyski twarde posiadają wewnętrzną (w masce procesora) lub zewnętrzną (w układzie serial lub parallel flash) pamięć, w której przechowywana jest konfiguracja konkretnego egzemplarza dysku. Nawet dyski wyprodukowane w jednej serii, w tej samej fabryce, jeden po drugim, będą miały różną zawartość tej pamięci. Zwykle informacje przechowywane w pamięci na PCB służą tylko do rozruchu dysku – dysk wczytuje mapę głowic i parametry odczytu Service Area, a następnie ładuje resztę potrzebnych danych do poprawnego zainicjowania z oprogramowania zapisanego na talerzach.

Co się stanie, gdy dysk nie odczyta poprawnie pamięci na PCB? Najbardziej oczywistym objawem będzie niezainicjowanie się dysku – dysk w ogóle się nie uruchomi, lub uruchomi w trybie kernel (w przypadku dysków, które taki tryb posiadają). Co się stanie, jeżeli pamięć zostanie odczytana poprawnie, ale parametry w pamięci będą pochodziły od innego dysku, niż odzyskiwany? Mogą wystąpić problemy w odczycie SA, dysk może się w ogóle nie zainicjować lub też stukać głowicami, jak w przypadku dysków Western Digital z pamięcią pochodzącą z innego dysku – dysk WD z inną mapą głowic, niż oryginalna będzie stukał, gdy w mapie jest zapisana głowica, która jest fizycznie nieobecna na ramieniu.

W takich przypadkach z pomocą przychodzi programator lub lutownica. Dysponując programatorem można w bardzo prosty sposób skopiować zawartość pamięci ROM z uszkodzonej elektroniki. Kość można również przelutować.

Zagadnienia dotyczące poszczególnych modeli i dysków twardych zostaną dokładnie omówione w kolejnych wpisach. Oprócz śrubokręta, dobrych szczypiec i głowy na karku, lutownica jest podstawowym narzędziem wykorzystywanym w odzyskiwaniu danych z fizycznie/elektronicznie uszkodzonych dysków. Ze względu na wielkość i delikatność elementów zastosowanych w dyskach twardych, powinno się używać lutownicy na gorące powietrze (hot-air).

Zanim zabierzemy się do pracy, należy skompletować narzędzia. Topnik (czy to kalafonia rozpuszczona w spirytusie, czy specjalny topnik w żelu), śrubokręt do odkręcenia elektroniki, solidna metalowa pęseta, dobra lampka, ewentualne szkło powiększające (dla kontroli lutowania w przypadku układów z dużą ilością nóg), uchwyt do elektroniki (musi być solidny, zwykła „trzecia ręka” nie wystarczy), no i oczywiście lutownica hot-air. Tak uzbrojeni możemy zabrać się za lutowanie.

Warto zauważyć na wstępie, że większość współczesnych elektronik (jeżeli nei wszystkie) posiadają układy tylko po jednej stronie płytki. Ma to o tyle duże znaczenie, że możemy nagrzewać elektronikę od strony bez układów bez obawy, że lutownica zdmuchnie małe elementy lub przegrzeje elementy delikatne. Ze względu na fakt, że musimy nagrzać dużą powierzchnię płytki do temperatury pozwalającej na rozpuszczenie spoiwa, należy zdjąć końcówki z lutownicy – lutujemy lutownicą bez zwężania wylotu.

Układy pamięci to układy delikatne, ich zawartość jest nieodporna na temperaturę i warto przyjąć temperaturę graniczną układu jako 300st C. Powyżej tej temperatury układ może się bezpowrotnie skasować, chociaż nie będzie fizycznie uszkodzony i będzie możliwe jego powtórne nagranie. Lutować należy możliwie najniższą temperaturą – wystarczy aby spoiwo się rozpuściło i podniesienie układu było możliwe.

Nogi układu należy posmarować topnikiem, uruchomić lutownicę. Grzanie elektroniki od spodu jest najbezpieczniejsze dla pozostałych układów i elementów na elektronice. W przypadku zamontowania elektroniki pionowo, układy mogą spłynąć po płytce.

Podczas grzania należy obserwować lutowany układ. Gdy spoiwo trzymające układ się rozpuści, należy chwycić układ pęsetą i podnieść go. Należy to zrobić pewnie – gdy pęseta zsunie się z układu, nogi układu zostaną powyginane lub połamane. Operację wylutowania należy wykonać na obu elektronikach.

Wlutowywanie układu jest proste. Punkty lutownicze powinny mieć odpowiednią ilość spoiwa do wlutowania układu, jeżeli nie mają, należy nanieść nowe spoiwo. Punkty lutownicze ponownie smarujemy topnikiem i pozycjonujemy układ – przyklei się do punktów. Należy nagrzać elektronikę tak, jak przy wylutowywaniu, aż do rozpuszczenia spoiwa. Należy dbać o równomierne rozgrzanie obu stron punktów lutowniczych, wtedy układ „sam” trafi na swoje miejsce za pomocą napięcia powierzchniowego. Za pomocą szkła powiększającego należy sprawdzić poprawność lutowania; na koniec należy umyć elektronikę z topnika.

Po zamontowaniu sprawnej elektroniki z oryginalną pamięcią można uruchomić dysk. Jeżeli nic więcej nie jest uszkodzone, dysk uruchomi się.

Dodane: 21 kwietnia 2008, w kategorii: Artykuły, Blog Tagi:: , , , ,

Zostaw komentarz

Please note: JavaScript is required to post comments.