Wczoraj przypadkiem obejrzałem kawałek tego serialu w „TV ze słoneczkiem”. Miałem nieszczęście trafić na fragment odzyskiwania danych z dysku. Spalonego dysku. Dysku spalonego wraz z samochodem! Miałem okazję oglądać kiedyś spalony samochód. Szkło było roztopione jak plastik. Temperatura potrzebna do spowodowania takich efektów to co najmniej 800st C. Miałem również kontakt z nadpalonymi dyskami – dodam, że w temperaturze dużo niższej, niż temperatura palącego się samochodu.
Co się dzieje, gdy dysk poddany jest wysokiej temperaturze? Najbardziej oczywiste oznaki, to spalenie się wszelkich etykiet i naklejek, spłynięcie układów elektronicznych z PCB dysku, spalenie się plastikowych elementów. Element łączący PCB dysku z jego wnętrzem jest również plastikowy – on też ulega spaleniu, pozostawiając osad we wnętrzu dysku. Silnik dysku zostaje zwykle zapieczony, ale największe szkody wyrządza temperatura działająca na sam talerz dysku twardego.
Talerz dysku twardego wykonany jest ze stopów aluminium lub szkła i pokryty jest materiałem ferromagnetycznym, na którym zapisane są wszystkie dane. Zewnętrzna wysoka temperatura (czy to otwarty ogień, czy wysoka temperatura powietrza na zewnątrz) działa na obudowę dysku, do której przykręcony jest silnik. Poprzez silnik i obudowę nagrzewa się talerz/talerze, elementy wewnętrzne i powietrze w dysku. Ferromagnetyk, z którego wykonana jest warstwa przechowująca dane, posiada swój punkt Curie, przy osiągnięciu którego materiał traci właściwości ferromagnetyczne i staje się paramagnetykiem. W tym momencie na dysku twardym nie ma już żadnych danych – ani danych użytkownika, ani Service Area, ani ścieżek serwo. Talerz dysku twardego jest już tylko kawałkiem metalu lub szkła, pokrytym materiałem ferromagnetycznym – wszystkie ustawienia dipoli magnetycznych są zniszczone.
Załóżmy, że w serialu talerze nie osiągnęły punktu Curie (temperatury dla danego ferromagnetyka). Aktor otwiera dysk, a głowica już jest poza talerzem. Załóżmy, że to od temperatury (skoro tam dzieją się cuda na każdym kroku, to dlaczego nie taki cud?
). Aktor w białym kitlu odkręca talerz ze spalonego dysku, dmucha dwa razy powietrzem i wkłada do dysku 3,5″ WD1600. Nie przykręca go, bo i po co – przecież to zbyteczne. Głowicą też się nie przejmuje. Zakłada pokrywę dysku, z nieprzykręconym talerzem i głowicą poza nim, klika kilka razy w klawiaturę i na ekranie pojawiają się rzędy cyfr i liter, prawie jak w filmie Matrix. Prawdopodobnie to oznacza kopiowanie
W taki sposób tworzy się mity. Spalone dyski twarde to jedno z największych wyzwań w odzyskiwaniu danych – odzyskiwanie nie trwa 30 sekund, często ma zerowe prawdopodobieństwo sukcesu (jeżeli temp. punktu Curie została przekroczona) i jest ciężką i żmudną pracą. Niestety, o tym wie tylko ten, kto spędził kilka bezsennych nocy nad nadpalonym dyskiem, zmieniając dziesiątki uszkadzających się głowic.
Przykłady:
Takie zniszczenia spowodował spalony komutator.
To raczej nie wymaga komentarza.
Bonus! Oto procedura odzyskiwania danych w serialu. Po powtórnym obejrzeniu dostrzegłem jeszcze więcej fikcji filmowej. Aktor na zdjęciu wstawił talerz od Seagate do WD
Pomijam resztę
bw
2008-05-04 o 21:33Powinieneś dopisać jeszcze notkę o zoomowaniu twarzy w CSI
, to mój ulubiony fragment, gdy biorą fotkę o rozdzielczości 100×100 pixeli i z 10 pixeli wyodrebniają twarz złoczyńcy i robią z niej zdjęcie jakości HD
admin
2008-05-04 o 23:18Takie sceny jak opisujesz to chleb powszedni w TV. Zdjęcie cz-b z kamery przemysłowej 640×480 px, poszukiwany zbir to 12 px w lewym górnym rogu, a po powiększeniu i retuszu widać jego pryszcze na twarzy. Co do notki – to może taka by pasowała na stronie o grafice; ja im będę wytykał odzyskiwanie danych
Dzięki za wpis – pierwszy feedback :>
K
2008-05-05 o 23:19dobry artykul, caly ten serial jest jednym wielkim kitem, juz lepszy byl macguyver ze swoimi wynalazkami, on przynajmniej nie udawal ze to wszystko na powaznie ;]
Piter
2008-05-08 o 23:02Który to był odcinek ?
Chętnie zobaczył bym tą bajeczkę
admin
2008-05-08 o 23:07S01E08